czwartek, 5 stycznia 2017

Apel Chorągwi 11.11

Po wczorajszym dniu mogłoby się wydawać, że emocje już opadły i można odpocząć.
Ale nie w Orlim Gnieździe! Nie odpuszczamy nawet na chwileczkę!

Apel Chorągwi z okazji obchodów Święta Niepodległości to naprawdę wyjątkowa sprawa.

Aż 4 drużyny w hufcu otrzymały swoje miana za rok harcerski 2015/2016. Serdeczne gratulacje dla drużynowych, ich kadr i całych drużyn! To Wasza zasługa :) 



Miano srebrnej koniczyny otrzymały:

6 KDH "Źródło" im. Magdaleny Grodzkiej - Gużkowskiej
6 KDH "Żar" im. gen. bryg. prof. Elżbiety Zawackiej "Zo"
13 KDH "Gromada Dziewanny"
45 KDH "Sowizdrzały"



















Spokojnie, to jeszcze nie koniec :) 

Po Apelu Chorągwi odbył się nasz apel hufca. A tam też miła niespodzianka! 45 KDH "Sowizdrzały" po prawie 9 miesięcznej pracy zdobyła swoją patronkę od dziś dumnie nosząc imię dr Wandy Błeńskiej! Brawo druhny! Piękny wyczyn! 




Mianowania Instruktorskie 10.11.2016

Dzisiejszy dzień, będzie na pewno wyjątkowy dla historii naszego hufca!

Instruktorki całej naszej chorągwi spotkały się dziś w bardzo wyjątkowej sprawie. Od dziś ich grono powiększyło się o kolejne druhny! Jest nam ogromnie miło poinformować, że aż 2 spośród 5 są z naszego hufca!

Przeogromne gratulacje i moc energii w instruktorskiej pracy dla drużynowej 6 KDH "Źródło" - pwd. Anna Czesak wędr., oraz przybocznej 45 KDH "Sowizdrzały" - pwd. Michalina Sieniawska wędr.
Warto zaznaczyć, że  mało kiedy się zdarza, aby stopień instruktorski zdobyła druhna z zielonym sznurem, a więc podwójne brawa dla Misi!

Misiu i Aniu! Jesteśmy z Was ogromnie dumne!




wtorek, 11 listopada 2014

PIERWSZA ZBIÓRKA KURSU ZASTĘPOWYCH AQUILA 2014

Spotkałyśmy się pod Kościołem św. Idziego, gdzie poszłyśmy na Mszę. Po Mszy miałyśmy krótki kominek, na którym zostałyśmy podzielone na trzy zastępy. Potem udałyśmy się na Wawel, po drodze wymyślając w zastępach co nas łączy, a czym się różnimy. Następnie przedstawiałyśmy to przed innymi zastępami. Tam również odbył się apel kursu i sprawdzenie umundurowania. Po apelu każdy z zastępów zadzwonił pod numer podany wcześniej i przeprowadził wywiad z kolejnymi instruktorkami:
- pwd. Julią Bednarek - hufcową hufca Kraków Śródmieście ||| "Flanka" ze szczepu "Słowiki ", byłą drużynową 20 KDH im. Fryderyka Chopina.
- pwd. Aleksandrą Żmudą - komendantką Kursu Zastępowych "Aquila, drużynową 3 KDH "Tatrzańska Brać"
- pwd. Joanną Strumińską, drużynową 6 KDH "Żar"

na temat bycia zastępową. Dowiedziałyśmy się jakie cechy powinna mieć dobra zastępowa i jak powinna postępować. Po przeprowadzonych wywiadach pojechałyśmy do harcówki szczepu Niger. Na drugiej części kominka opowiedziałyśmy o naszych rozmowach z instruktorkami i podzieliłyśmy się nowo wymyślonymi nazwami zastępów. Powstały Dzielne Orły, Szalone Orlęta i Odpowiedzialne Orlice. Następnie nasza komendantka powiedziała nam o sprawach organizacyjnych i kolejnych wyzwaniach. Tak skończyła się nasza zbiórka. Bardzo nam się podobało i nie możemy doczekać się wspólnego biwaku!



Czuwaj !




Zastęp Dzielne Orły z Kursu Zastępowych "Aquila"

wtorek, 14 października 2014

SKĄD NAZWA - "ORLE GNIAZDO"?


Nazwa naszego hufca jest związana z kilkoma różnymi od siebie hasłami: Szlak Orlich Gniazd i piękne wapienne zamki, miejsce lęgowe drapieżnych ptaków a także dla bardziej wtajemniczonych harcerek - Orle Gniazdo nierozłącznie kojarzy się ze wsią Sromowce Wyżne.


"Zimą 1924 r. dom stał już pod dachem. Wykończony został w 1925 r. Nazwano go “Cisowym Dworkiem”, a poświęcenie jego odbyło się 21.VIII.1925 r. przy udziale licznie przybyłych drużyn harcerskich, miejscowej ludności i zaproszonych gości. Cisowy Dworek spełniał różne funkcje. Oficjalnie był “szkołą pracy harcerskiej”, gdzie również prowadzono nauczanie z zakresu szkoły podstawowej, a później niższych klas gimnazjum wg. nowoczesnych zasad pedagogiki pod kierunkiem kwalifikowanych nauczycieli. Olga dążyła do wyrobienia w swoich wychowankach tych cech charakteru, które w przyszłości uczyniłyby z nich pełnowartościowych i użytecznych ludzi. Kładła nacisk zwłaszcza na prawdomówność, samodzielność, pomoc i opiekę wobec słabszych. Uczyła wrażliwości na piękno i szukania go w naturze wokół siebie. Dworek Cisowy i jego “Gaździna” miały wielki wpływ na środowisko wiejskie, podnosząc kulturę życia codziennego, oświatę sanitarną, szerząc czytelnictwo i organizując pracę zarobkową gospodyń i dzieci.

Po pięciu latach obok powstał drugi dom - “Orle Gniazdo”. Nazwę tę nadał Lutyk. Ponadto zbudowano na łące, poniżej Dworku, dom ludowy “Ludowiec”, a w 1936 r. - “Watrę”. Nad kominkiem znajdował się napis: “Niech długo dymi wasz ogień”. Ostatnim domem była “Pustelnia”. Było to osobiste sanktuarium Olgi. W każdym z domów znajdowało się hasło: “W jedności siła” (Dworek Cisowy), “Coraz wyżej” (Orle Gniazdo), “Boże, ci ludzie którzy tu bywają, czego nam życzą, niech to samo mają” (Dom Ludowy), “Idź i czyń” (Watra), “I nic nad Boga” (Pustelnia).Dworek Cisowy przechodził różne koleje losu razem z jego Gaździną, pomimo to trwał na posterunku 14 lat. Dopiero wkroczenie Niemców do Sromowiec 1.IX.1939 r. przerwało jego życie, a Olgę skazało na długie lata tułaczki. Dworek szczęśliwie ocalał w czasie działań wojennych, a po wojnie umieszczono w nim dzieci ze zburzonej Warszawy pod opieką Pogotowia Harcerek. W latach sześćdziesiątych Olga ofiarowała Dworek Cisowy dzieciom z województwa warszawskiego, przekazując go Kuratorium Okręgu Szkolnego Warszawskiego. Do dziś istnieje tam prewentorium dla wątłych dzieci - “Dom Wczasów Dziecięcych”."

środa, 13 sierpnia 2014

Sposoby na ułatwienie sobie nauki i zapamiętanie nowych wiadomości.


     Co prawda wakacje wciąż trwają i temat wpisu może wydawać się nieadekwatny, jednakże warto już teraz zastanowić i odkryć metodę idealną dla nas, która pozwoli nam wkroczyć już za dwa tygodnie w nowy rok szkolny z zapałem i wiarą w siebie. Wśród wielu metod proponowanych zarówno przez naukowców, pedagogów, jak i doświadczonych już uczniów wybrałam kilka tych, które wydały mi się najbardziej skuteczne.

     Jeszcze zanim do nich przejdę chciałam zwrócić uwagę na to, iż bardzo często nie wykorzystujemy potencjału naszych podręczników, opierając się tylko na notatkach zrobionych z tego co usłyszeliśmy na lekcji, a podręcznik tymczasem leży w nienaruszonym stanie na półce. Jest to błąd, ponieważ większość współczesnych wydawnictw oferuje nam książki pełne kolorowych zdjęć, streszczonych podsumowań rozdziałów, powtórzeń z poprzedniej klasy itp., które to podane są w bardzo atrakcyjnej formie i już samo to może nam ułatwić naukę.

Mapa myśli.

   Metoda polega na rozrysowaniu sobie w czytelny i estetyczny sposób danego zagadnienia. Najbardziej skuteczna w większości przypadków jest mapa na planie koła. Jej sporządzenie należy rozpocząć od napisanie na środku kartki głównego pojęcia - słowa klucz. Wokół wpisujemy informacje opisujące, jak daty, miejsca czy dodatkowe pojęcia, połączone prowadzącymi do siebie strzałkami, ważne aby w kolejności tworzącej logiczną całość. Możemy też taką mapę narysować w formie tzw. drzewa.


Tworzenie własnych definicji nowych słów.

     Ta metoda właściwie chyba nie wymaga wiele wyjaśniania. Jest to potwierdzone, iż wytłumaczenie sobie czegoś swoimi własnymi słowami zwiększa szanse na trwałe zapamiętanie tego ze zrozumieniem. Warto by definicja taka zawierała nasze śmieszne skojarzenia, pozornie nie pasujące do tematu, ale za to charakterystyczne i rozpoznawalne dla naszego mózgu.


Układanie pytań do notatki.

    Metoda polegająca na tworzeniu obok naszej notatki drugiej, składającej się z pytań, które mogą paść na teście czy klasówce. W czasie nauki należy zasłonić część z odpowiedzią i uczyć się odpowiadając sobie na pytania.


Stopniowe streszczanie tekstu.

    Metoda ta polega na streszczeniu sobie tekstu, którego chcemy się nauczyć, początkowo z jak największą ilością szczegółów. Następnie stopniowo w trakcie nauki tworzymy kolejne streszczenia składające się tylko z tych informacji,których wciąż nie umiemy, tak aby w końcu nie zostało nam już nic.

wtorek, 17 czerwca 2014

HOPR akcje

Zeszły tydzień był obfity w akcje Harcerskiego 
Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. 

W piątek 13 czerwca dzielnie pozorowałyśmy na 
Mistrzostwach w Ratownictwie Medycznym. 


Z naszego hufca w katastrofie lotniczej wzięły udział Agnieszka Barszczewska, Jagna Olejniczak, Ania Czesak i Magda Periy. 



Poniżej krótka relacja zza obiektywu, więcej zdjęć i filmików w możecie oglądnąć w galerii 6KDH Źródło:) 



                                        











Następnego dnia pojechałyśmy na Com-Com Zone na Galę Sukcesów Akademii Przyszłości, której główną organizatorką była nasza hufcowa Emilia Sygulska. 

Pogoda od początku płatała nam figle, ale organizatorzy bez problemu poskromili żywioł. 












Ponad 300 dzieci i tutorów (wolontariusze AP) bawiło się przy muzyce ucząc się udzielać pierwszej pomocy, czesać rożne fryzury, malować buzie, żonglować, puszczać wielkie mydlane bańki i wiele innych.



Zdecydowanie największą atrakcją dla dzieci i dorosłych był dmuchany zamek-zjeżdżalnia. 
Podczas gali każde dziecko otrzymało dyplom sukcesów z wypisanymi największymi osiągnięciami w minionym roku szkolnym:) 






www.picasaweb.google.com/6kdhzrodlo

Biwak zastępu – Wilkowisko

   W weekend 7–8.06.2014 r. byłyśmy zastępem na wspaniałym biwaku na Wilkowisku. Wybrałyśmy się w czteroosobowym składzie: ja (Ania), Julka B, Tosia i Agata.

   Nasza podróż rozpoczęła się w sobotni poranek na ul Ogrodowej w Krakowie, skąd,
z pomocą busa, dotarłyśmy do celu. Na początek rozbiłyśmy nasz cudowny zielony namiot i wybrałyśmy się na grę po okolicy, podczas której druhny zdobywały sprawność „znawczyni pogody”, a ja – „meteorolog”. Potem robiłyśmy razem okładki na zeszyty techniką kolażu, po czym zgłodniałe zabrałyśmy się za przyrządzanie obiadku.


Nasza watra zapłonęła od jednej zapałki! Ugotowałyśmy kurczaka w papirusie, ziemniaki w popiele i marchewkę. Do tego na deser pieczone nad ogniskiem jabłka (pycha!!!).
   Po obiedzie i obowiązkowym wykonaniu mnóstwa zdjęć wybrałyśmy się na spacer na Dział. Pod krzyżem na szczycie odprawiłyśmy nieszpory, a potem schodząc, plotłyśmy wianki z polnych kwiatów.


Pod wieczór rozpaliłyśmy jeszcze jedno ognisko. Tym razem jadłyśmy kiełbaski w ramach kolacji i dużo śpiewałyśmy do późna.




Następnego dnia po krótkiej rozgrzewce, zjedzeniu śniadania i odśpiewaniu Godzinek zaczęłyśmy zwijać obozowisko. Następnie z pieśnią na ustach ruszyłyśmy na 10.30 na Mszę do kościoła we wsi, a potem, już z
plecakami – na bus do Krakowa.
   Przez większość soboty była z nami jeszcze Natala z Wilkowiska, z którą się zaprzyjaźniłyśmy i świetnie bawiłyśmy. Przez cały czas pogoda była śliczna i dopisywały nam humory. Był to bardzo intensywnie spędzony czas i wszystkim nam się bardzo podobało. Zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć oraz wpis do kroniki zastępu.

Do zobaczenia na harcerskim szlaku.
Czuwaj!
Wrzosy 6KDH Źródło